Blog

𝐙𝐛𝐢𝐞𝐫𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞 𝐧𝐚 𝐭𝐫𝐞𝐧𝐢𝐧𝐠 𝐢 𝐩𝐨 𝐭𝐫𝐞𝐧𝐢𝐧𝐠𝐮 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐦𝐢 𝐥𝐞𝐩𝐢𝐞𝐣 – rozmowa z Wiką Stalą, trenerką Akademii Koszykówki Stal Brzeg.

Zapraszamy do rozmowy z Wiką Stalą, wychowanką Odry Brzeg, jako koszykarka grała na pozycjach 1-2. Uczestniczka półfinałów Mistrzostw Polski do lat 22, finalistka Mistrzostw Polski 3×3. Wszystkie te sukcesy osiągała w barwach naszej Stali Brzeg. Od ponad 2 lat jest trenerką Akademii Koszykówki Stal Brzeg. Prowadzi obecnie drużynę chłopców do lat 13. Zapraszamy do lektury:
🔵 Jak oceniasz mijający rok w Akademii Koszykówki Stal Brzeg?
🗣️ – 100/10. Udało się wszystko. Było duże zainteresowanie klubem, wszystkie dzieci zrobiły postępy. W końcu udało się mojej drużynie wygrać!.
🔵 Pomysł utworzenia Akademii narodził się ponad 2 lata temu, jesteś od początku jej istnienia. Na pierwszych treningach były 3-4 osoby
🗣️ – Początki wiadomo nie należą do łatwych. Uczyliśmy się tego wszystkiego, organizacja, przygotowanie treningu. Na początku mało dzieciaków, po jakimś czasie 30 dzieci na jednej hali. To był kosmos, ale udało nam się, ponieważ cały czas my trenerzy byliśmy jednym teamem i mega się dogadywaliśmy. Teraz już z górki.
🔵 Jak się czujesz w roli trenerki koszykówki?
🗣️ – Lepiej niż w roli zawodniczki (śmiech – dop. red), lubię to. Sprawia mi to dużo frajdy. Jak mam zły dzień w pracy, zbieram się na trening i po treningu jest mi o wiele lepiej. Myślę, że to też zależy od drużyny. Moi chłopcy są bardzo fajnymi dzieciakami, więc to też ma na pewno duży wpływ na to, jak ja się czuję jako trenerka.
🔵 Nie ciągnie Cię do powrotu do grania na boisku?
🗣️ – Nie. Za dużo mam na głowie i szczerze trochę lenia.
🔵 Jaki jest Twój największy koszykarski sukces jako zawodniczka?
🗣️ – 1 miejsce w turnieju eliminacyjnym do finałów Mistrzostw Polski w koszykówce 3×3 z moimi kumpelami Sarą, Wiką i Julką. A później sam udział w finałach Mistrzostw Polski w stolicy.
🔵 A jako trenerka?
🗣️ – Oczywiście niedawny turniej Junior NBA. Dwa zwycięstwa w trzech meczach w jeden dzień. Ale to był ogieeeeeń.
🔵 Jak układa Ci się współpraca z trenerkami Sarą Janiec i Wiką Janiec?
🗣️ – Czuję się jak trzecia siostra (śmiech – dop. red.). Dibrze dogadywałyśmy się na boisku jako zawodniczki i tak samo jest w życiu prywatnym. Mamy dobry kontakt, wspieramy się we wszystkim i dużo sobie pomagamy.
🔵 A z prezesem i trenerem Mariuszem?
🗣️ – Z Mariuszem tak samo jak z dziewczynami, znamy się już naprawdę sporo czasu. Wiemy, że zawsze każde z nas może liczyć na drugiego. Słucham jego rad bo jest lepszym i bardziej doświadczonym trenerem. A co do współpracy oceniam ją 10/10.
🔵 Pierwsze ligowe mecze Twojego zespołu do lat 13 za Wami. Jak je oceniasz?
🗣️ – Nie poszły po naszej myśli, ale nic straconego. Każdy mecz czegoś innego nas uczy. Podchodzimy do każdego meczu przede wszystkim po to, żeby się dobrze bawić. Sukcesy z biegiem czasu przyjdą i na to czekam.
🔵 Jak oceniasz Junior NBA Projekt Basket Polska?
🗣️ – Bardzo fajna liga. Szkoda, że sama nie miałam okazji w nim uczestniczyć jako zawodniczka. Mega przeżycie dla dzieci, wszystko zorganizowane na wysokim poziomie, stroje, piłki, konkursy, nagrody. Jeszcze nie skończyliśmy tego sezonu Junior NBA, a ja chcę już grać z moją drużyną w przyszłym roku. Daje nam ten turniej mega super wspomnienia i nasze pierwsze wygrane mecze, która na zawsze zapamiętam razem z drużyną.
🔵 Czy jako zawodniczka chciałaś być trenerką w przyszłości?
🗣️ – Nigdy o tym wcześniej nie myślałam. Jak byłam dzieckiem, to bardzo szanowałam swoich trenerów, ale nie uważałam, że to tak ciężka praca. Po tym, jak sama zostałam trenerem zmieniam zdanie. Bardzo ciężka robota. Dużo trzeba poświęcić czasu nie tylko na trening, ale też przed i po.
🔵 Wymień nam Twoje mocne i słabe strony jako trenerka?
🗣️ – Mocne strony: punktualność, zaangażowanie, sprawiedliwość, wyrozumiałość.
Słabe strony: czasami mam za miękki tyłek co do niektórych (śmiech – dop. red.)
🔵 Jesteś stanowczą trenerką u której są jasne i twarde zasady. Jako zawodniczka lubiłaś takich trenerów?
🗣️ Jako zawodniczka zdecydowanie nie, ale teraz najlepiej ich wspominam. Najwięcej się przy nich nauczyłam i to im najwięcej mogę zawdzięczać.
🔵 Wzorujesz się na kimś?
🗣️ – Nie. Jestem sobą w 100%. Uczę się tego wszystkiego. Czasami podejmę dobrą, a czasami złą decyzję, ale wtedy mam nauczkę.
🔵 Skąd u Ciebie wzięła się pasja do koszykówki?
🗣️ – Zawsze w moim życiu gdzieś ten sport był. Biegałam, grałam w kosza, w piłkę i we wszystko inne co było związane ze sportem. Poszłam do klasy sportowej w gimnazjum i tam wyklarowała się koszykówka.
🔵 Gdyby nie basket to co by to było?
🗣️ Bieganie. Kiedyś osiągałam bardzo dobre wyniki w bieganiu, ale to było kiedyś (śmiech – dop. Rred.)
🔵 Ulubiona potrawa trenerki Wiktorii Stali?
🗣️ – Pierogi mojej mamy Aldonki.
🔵 Prowadzisz dziś chłopców do lat 13. Za parę lat widzisz siebie jako trenerka seniorów?
🗣️ – Nie zastanawiałam się nad tym. Dorosła drużyna wiąże się z większą ilością treningów. U mnie tego czasu nie ma za dużo, obowiązki w pracy, w przyszłości rodzina, więc myślę, że nie dałabym rady wszystkiego pogodzić. To co jest teraz mi wystarcza.
🔵 Czego możemy Ci życzyć w nadchodzącym 2025 roku?
🗣️ – Życzcie mi dużo zdrowia. Resztę mam.